A gdyby tak… oszukać czas?

Kochani czytelnicy!

Słucham tak sobie dziś muzyki i przemówił do mnie bardzo fragment z pięknego utworu „Karmelove” Marceliny i Piotra Roguckiego. Oprócz tego, że pieśń ta, to istna uczta dla ucha, tekst jest niesamowitym wyznaniem dwojga złamantych poniekąd ludzi. „A gdyby tak oszukać czas”… chciałoby się… Gramy w tę grę zwaną życiem i nie mamy możliwości dokupienia sobie czasu.

Bardzo chciałabym oszukać czas. Czas sprawia, że na dnie naszego serca zatrzymuje się coraz więcej osadu złości, wyrzutów, ran niezagojonych. To tak jak z czajniczkiem. Gotujesz w nim wodę, ale czyż nie prowadzi to jedynie do jego zakamienienia? Osadza się kamień, potem próbujemy go wyczyścić. Herbata z czasem przestaje być klarowna, bo przecież tyle nie pomieści żaden, nawet najbardziej bohaterski czajniczek. Niby wiemy, że to nie jego wina, ale i tak ląduje w śmietniku. No! Chyba, że był wyjątkowo uroczy, wtedy wspaniałomyślnie stawiamy go na półce.

http://wonder-toy.com Preriowy Czajniczek KidKraft

Wychodzi mi z tego oda do czajnika, ale czyż nie ma w tym sensu?
Oszukanie czasu… czy tak w XXI wieku można nazwać chirurgię estetyczną? Kobiety, ale także mężczyźni- acz rzadziej- biegają do kaplicy odnowy i wymadlają zgrabne genetycznie nosy. Podnoszą oczy do nieba, gdy już przestaje im przeszkadzać nadmiar skóry na powiekach. Potem śmiałym krokiem przechadzają się falując zachęcająco kolejną nafaszerowaną silikonem częścią ciała.Na koniec ubrania- mają pokazać, że już teraz mają syndrom niepołączonych ud!  I krzyczą, że teraz żyją! Jednak Zmartwychwastanie istnieje!!! A przed tym wszystkim płaczą na wizjach programów o wątpliwej reputacji, że ona z nosem garbatym żyć nie może, a on nie spełni się i nie będzie wiedział kim jest, jeśli nie pozbędzie się kurzych łapek. No i zapomniałabym, bo życie bez biustu w rozmiarze D, właściwie jest niemożliwe! Tylko jeszcze taka myśl jak robak wwierca mi się w głowę… Kim jesteśmy my, zdrowi ludzie, skoro Oni, niepełni, niesprawni żyją mimo braku biustu, z krzywym nosem i opadniętym podbródkiem…? Ja muszę zmusić się do biegania truchtem przez parczek nieopodal mieszkania- Oni? Sięgają po medale.

Spieszmy się, ryzykujmy, chciejmy, to jedyna droga, by oszukać czas!

A.

  2 comments for “A gdyby tak… oszukać czas?

  1. ~Magda
    15 sierpnia 2014 o 20:52

    Nie wiem kto jest autorem tego, za bardzo ale widze, że jest tu dużo dojrzałosci i prawdy.
    Życzę sukcesów w pisaniu tego bloga bo jest cudny *0*

    • Anna R
      15 sierpnia 2014 o 22:40

      Bardzo dziekujemy za tak miły komentarz! Staramy się, by to miejsce nie było tylko pustą reklamą nabytych przedmiotów, ale także, a może przede wszystkim- miało duszę i niosło trochę prawdy. Zbyt dużo udawania na codzień, by udawać i tu :) Nie uważasz? :)
      Pozdrawiamy!
      A&G

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *